Mistrzowie stanowi 2026 w pigułce (wątek)

Zapraszam na krótkie podsumowanie rozstrzygnięć w tegorocznych mistrzostwach stanowych. W wątku podsumuję kto został mistrzem w najważniejszych i najlepszych piłkarsko stanach oraz dorzucę kilka ciekawostek z tych bardziej egzotycznych rozgrywek, choć wiele z nich jeszcze nie wyłoniło tegorocznego mistrza.


fot. GOAL Brasil

CAMPEONATO PAULISTA:

Palmeiras zostało mistrzem stanu Sao Paulo po wygraniu finałowego dwumeczu 2:1 i 1:0 z sensacją rozgrywek, Novorizontino. Szczerze mówiąc liczyłem tutaj na niespodziankę i pierwszy w historii tytuł stanowy dla klubu z Novo Horizonte, ale Palmeiras okazało się za mocne. Dla Verdao był to stanowy tytuł numer 27. i aż czwarty w ciągu ostatnich pięciu lat! Do rekordzisty trochę im jednak brakuje: Corinthians ma na koncie aż 31 tytułów stanowych!

CAMPEONATO CARIOCA:

Flamengo najlepsze w Rio! Rubro Negro zdobyli swój trzeci z rzędu i 40. w historii tytuł mistrza stanu potwierdzając, że są najlepszym zespołem w regionie! Drugie Fluminense ma aż 7 tytułów mniej.

Było to pierwsze trofeum dla Flamengo w tym roku i jednocześnie pierwszy mecz w roli nowego trenera dla Leonardo Jardima. Flamengo zaczęło rok od kilku trzęsień ziemi – przegrane dwa finały, zwolnienie Filipe Luisa – ale tym tytułem mieli nadzieję wrócić na właściwe tory i są na dobrej drodze: po wygranym finale przyszło kolejne zwycięstwo – 2:0 w lidze brazylijskiej z Cruzeiro.

CAMPEONATO MINEIRO:

Cruzeiro zostało z kolei najlepszym klubem w stanie Minas Gerais, przełamując trwającą 6 lat serię triumfów Atletico Mineiro. Finał Campeonato Mineiro przyćmiły jednak wydarzenia, powiedzmy, pozaboiskowe, choć miały miejsce na boisku. Chyba każdy słyszał o legendarnej już bójce piłkarzy i członków sztabu i rekordowych 23 czerwonych kartkach od sędziego – to był właśnie tegoroczny finał ligi stanu Minas Gerais. Wydarzenia miały miejsce przy stanie 1:0 dla Cruzeiro, a bójka wybuchła niemal równo z gwizdkiem sędziego, który kończąc mecz miał nadzieję powstrzymać dalszą drakę.

CAMPEONATO GAUCHO:

Gremio najlepszym klubem w stanie Rio Grande do Sul! No i trochę nuda, bo był to ÓSMY triumf Tricolor w ostatnich 10 latach. Absolutna dominacja byłego klubu Ronaldinho w swoich regionie, ale tylko w ostatnich latach. Rekordzistą w liczbie tytułów jest lokalny derbowy rywal Internacional – ma 46 triumfów. Gremio dzięki ostatnich udanych latach i zwycięstwu w zeszły weekend jest już bardzo blisko Interu z 44 tytułami na koncie!

CAMPEONATO PERNAMBUCANO:

Sport Recife wciąż dominuje w stanie Pernambuco. Leão zdobyli swój 46 tytuł stanowy, a jednocześnie czwarty z rzędu. Sport w rewanżu nie pozostawił Nautico, które po pierwszym meczu i remisie 3:3 miało nadzieję na zdobycie 25. tytułu. Campeonato Pernambucano to jeden z niewielu mniejszych stanów, gdzie pretendentów do tytułu jest więcej niż te same dwie ekipy które grają co roku w finale. Sport z 46 triumfami jest daleko z przodu, ale liczą się tam też Santa Cruz (29 tytułów), które jednak ostatnio było mistrzem dekadę temu, i Nautico (24 wygrane finały).

CAMPEONATO CEARENSE:

Fortaleza najlepsza w stanie Ceara i zrównuje się w liczbie triumfów właśnie z Cearą, klubem z miasta Fortaleza, w stanie Ceara… brzmi skomplikowanie, co?

Ale to dość proste: mamy stan Ceara, w którym jest miasto Fortaleza. W mieście tym, jak i w stanie, są dwa wielkie kluby Fortaleza (od nazwy miasta) i Ceara (od nazwy stanu). Triumfy dzielą między sobą po równo: obie ekipy mają na koncie po 47 tytułów mistrza stanowego. W 2026 została nim Fortaleza, choć ledwo, ledwo: po 5:4 w rzutach karnych.

CAMPEONATO PARAENSE:

Campeonato Paraense to kolejne wyrównane rozgrywki stanowe. Mistrzem w 2026 roku zostało Paysandu – najbardziej utytułowany klub z 51 triumfami. W finale pokonali Remo, lokalnego rywala, który mistrzem był 48 razy. Oba kluby są z miasta-stolicy stanu, Belem. Największą niespodzianką ostatnich lat był rok 2023 i zdobycie mistrzostwa po raz pierwszy w historii przez malutki klub Aguia de Maraba z miasta Maraba.

CAMPEONATO PARANAENSE:

Nie zapomniałem o rozgrywkach ze stanu Paranaense ze stolicą w „polskiej” Kurytybie, w której rezydują też dwa największe kluby regionu: Coritiba i Athletico Paranaense.

Tutaj jednak w tym roku mieliśmy niespodziankę: drugi raz z rzędu (a trzeci w swojej historii) tytuł stanowy zdobyło Operario Ferroviario. Czyżby szykowała się jakaś zmiana warty? Do osiągnięć Coritiby (39 tytuły) czy Athletico (28) sporo jednak brakuje. Przed Operario są jeszcze takie ekipy jako Ferroviario (8 tytułów), Parana i Britania (po 7) czy Londrina (5).

CAMPEONATO BAIANO:

Omal nie zapomniałem o mistrzowskiej Bahii i rozgrywkach Campeonato Baiano! Bahia pokonała w finale lokalnego rywala, Vitorię, 2:1, a kilka dni później w ramach ligi brazylijskiej zremisowali 1:1. Dla Bahii był to drugi z rzędu 52. w historii tytuł mistrza stanowego. Ich największy rywal i derbowy przeciwnik z miasta Salvador, Vitoria, ma triumfów „zaledwie” 30.

Triumf w lidze stanowej mógł jednak nie wystarczyć Bahii na otarcie łez po przedwczesnym odpadnięciu (w kwalifikacjach!) z rozgrywek Copa Libertadores.

CAMPEONATO ALAGOANO:

CRB zostało mistrzem stanu Alagoas po zdemolowaniu w dwumeczu aż 4:1 ASA. Ogólnie kluby z tego stanu lubują się w trzyliterowych nazwach. Tegoroczny mistrz zdobył właśnie 36. tytuł i goni najbardziej utytułowany CSA, który ma aż 40 mistrzostw. Trzecie jest właśnie ASA, które w tym roku przegrała w finale. Jest też CSE: dwukrotny wicemistrz w latach 1977 i 1987

CAMPEONATO CATARINENSE:

Barra Futebol Clube – zapamiętajcie tę nazwę. To drużyna, która za kilka lat może stać się poważnym graczem na brazylijskim futbolowym podwórku. Klub z miasta Balneario Camboriu w stanie Santa Catarina powstał zaledwie 13 lat temu. W zeszłym roku sensacyjnie zostali mistrzem Serie D, a przedwczoraj zdobyli swoje historyczne pierwsze mistrzostwo stanowe w rozgrywkach Campeonato Catarinense, pokonując po drodze takich lokalnych gigantów jak Chapecoense, Avai czy Brusque. Warto śledzić ten klub, bo jest budowany bardzo mądrze i od podstaw – co w Brazylii nie jest wcale tak częste. Zaczęli od porządnego ośrodka szkoleniowego, stadionu (z naturalną nawierzchnią!), a teraz spokojnie wspinają się po kolejnych szczeblach długiej brazylijskiej drabinki futbolowej. Nie mogę się doczekać startu brazylijskiej Serie C i śledzenia, jak sobie tam poradzą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *